Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Magdalena Witkiewicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Magdalena Witkiewicz. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 września 2014

Lekki weekend: Szczęście pachnące wanilią - Magdalena Witkiewicz

Autor: Magdalena Witkiewicz
Tytuł: Szczęście pachnące wanilią
Wydawnictwo: Filia
Ilość stron: 276
Ocena: 7/10








Wiem, wiem ... Do weekendu jeszcze trochę czasu, lecz ta książka doskonale wpisuje się w temat więc … Posłuchajcie...

Jak pachnie szczęście? Szczęście, oczywiście, pachnie wanilią...

Adrianna nie ma łatwego życie. Jest samotną matką i z trudem próbuje ogarnąć swe dość skomplikowane życie. Opuścił ją wspaniały, jak by się mogło wydawać, mężczyzna, który przestał wydawać się tak wspaniały, gdy postanowił zakończyć romans i na powrót stać się przykładnym mężem, jak tylko sytuacja stała się poważna, a na świecie miał pojawić się jego syn. W zamian za wolność od Ady i dziecka, a także wieloletnie alimenty, dał Adzie mieszkanie i powierzchnię użytkową na rozkręcenie biznesu. Wspaniałomyślne wykręcenie się od odpowiedzialności. Adrianna otworzyła w Gdańsku kawiarnię, lecz marzenie o własnym biznesie a prowadzenie go to już zupełnie inna para kaloszy. Rachunki, obowiązki i ciągły brak czasu dla dziecka...

sobota, 3 maja 2014

Pensjonat marzeń - Magdalena Witkiewicz

Autor: Magdalena Witkiewicz
Tytuł: Pensjonat marzeń
Wydawnictwo: Filia
Ilość stron: 272
Ocena: 6/10










"Szkoła żon" Magdaleny Witkiewicz wdarła się niczym tornado do serc i umysłów polskich czytelniczek, zaskarbiając sobie ich przychylność. Czy w przypadku "Pensjonatu marzeń" raz jeszcze uda się autorce uwieść rzesze kobiet i pozostawić po lekturze niezapomniane wrażenia?

Od pobytu Julii, Jadwigi, Michaliny i Marty w Szkole żon, prowadzonej przez Ewelinę minęło kilka miesięcy. Kobiety w dalszym ciągu pozostają w kontakcie. Każdą z nich zaprząta jednak przede wszystkim własne życie. Julia jest szczęśliwa z Konradem. Zaręczyli się, żyją jednak oddzielnie i każde z nich w znacznym stopniu prowadzi osobne życie. Spotykają się regularnie i zawsze czas spędzony razem upływa we wspaniałej atmosferze, lecz stanowczo zbyt szybko. Konrad stara się przekonać ukochaną do podjęcia w końcu decyzji o wspólnym życiu. Chce ślubu i życia pod jednym dachem. Julia jednak, mając na uwadze swe pierwsze nieudane małżeństwo, stawia opór, choć i ją nieustanna rozłąka męczy.

niedziela, 2 lutego 2014

Lekki weekend: Szkoła żon - Magdalena Witkiewicz

Autor: Magdalena Witkiewicz
Tytuł: Szkoła żon
Wydawnictwo: Filia
Ilość stron: 256
Ocena: 6,5/10










Julia właśnie rozwiodła się ze swym mężem. Właściwie wszystko było w ich związku dobrze ... no może z wyjątkiem sypiania męża z sekretarką. No może jednak nie był to jedyny powód rozpadu związku ... W sumie to niewiele było w nim tak, jak być powinno. Teraz w wieku niespełna trzydzieści lat Julia jest rozwódką i musi sobie życie układać na nowo.

Jadwiga, lat ponad pięćdziesiąt, zdawać by się mogło całkiem przyzwoicie poukładała sobie życie. Jest nauczycielką matematyki. Mąż pracuje, zarabia. Powodzi im się całkiem nieźle. Córka właśnie wyfrunęła z rodzinnego gniazdka. Teraz w końcu Jadwiga może z mężem poszaleć, lecz czy chce? Może i by chciała z nim poszaleć i przeżyć drugą młodość, jednak ten woli rozpieszczać i zaskakiwać inne kobiety, ot dla przykładu sąsiadkę z góry kolczykami z szafirami akurat w dniu urodzin Jadwigi. To zresztą nie pierwszy jego "skok w bok". Cóż chyba powinna się już do tego przyzwyczaić... Prawdziwa miłość i prawdziwy seks zdarzają się niestety tylko w książkach...

środa, 15 stycznia 2014

Ballada o ciotce Matyldzie - Magdalena Witkiewicz

Autor: Magdalena Witkiewicz
Tytuł: Ballada o ciotce Matyldzie
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Ilość stron: 304
Ocena: 7/10








 

Ciotka Matylda postanowiła umrzeć, a że była to osoba uparta, mająca własne zdanie i realizująca to, co sobie postanowi, jak zdecydowała tak i zrobiła. Zanim to jednak nastąpiło wymogła, będąc na łożu śmierci czyli swej wygodnej kanapie z papierosem mentolowym i szklaneczką wzmacnianej koniaczkiem herbaty w dłoni, na swej siostrzenicy Joannie, zwanej Joanką, by córka, którą ta nosi pod sercem otrzymała na imię Matylda. Nic bowiem w przyrodzie nie ginie, nawet ilość Matyld. Nie było istotne, że wszyscy, łącznie z lekarzem prowadzącym Joanny pewni byli, że urodzi chłopca. Zdaniem ciotki Matyldy na 100% urodzić się miała Matylda. Ciotka zobowiązała również Joankę, by po jej śmierci przejęła jej mały interes, który prowadziła wraz z dwoma dżentelmenami Przemciem i Olusiem.

Mimo, iż Joanna nie wierzyła ani w to, że jej syn Jan okaże się dziewczynką, ani w ściśle tajny interes prowadzony w Nowym Mieście Lubawskim z niejakim Przemciem i Olusiem, przysięgła ciotce, że uszanuje jej wolę i spełni jej prośby.