poniedziałek, 14 lipca 2014

A może nad morze? Z książką 2 - relacja ze spotkania

W sobotę, 5 lipca 2014 r., w Zatoce Sztuki w Sopocie odbyło się spotkanie "A może nad morze? Z książką 2". W przyjemnych okolicznościach lokalowo-pogodowych spotkali się pisarze, blogerzy książkowi a także czytelnicy ich blogów, jednym słowem prawdziwi pasjonaci literatury. Było to już drugie takie spotkanie zorganizowane i dopięte na ostatni guzik przez dwie super Beaty, autorki blogów: bookfa.blox.pl oraz cowartoczytac.blog.pl.

Dla mnie było to pierwsze tego typu spotkanie z książką w dłoni i morzem w tle. Spora ilość spośród kilkudziesięciu uczestników "A może nad morze? Z książką" już po raz drugi spotkała się w tak szacownym gronie. Niemniej dość szybko się w doborowym towarzystwie zaaklimatyzowałam i dałam porwać sympatycznej atmosferze i rozmowom.























Było przede wszystkim o książkach, tych ukochanych i tych, które przyprawiają o mdłości. W jednym miejscu spotkała się spora liczba ludzi z charakterem i ogromną życiową pasją. Było również o codzienności i naszym życiu po prostu. Mnóstwo śmiechu, ale i refleksji.

Organizatorki zadbały też o to, by nikt nie przyjechał i nie wyjechał ze spotkania z pustymi rękoma. Każdy z uczestników miał za zadanie przywieźć co najmniej jedną książkę na wymianę. Zrobił się z tego całkiem spory zestaw ciekawej lektury i nikt chyba nie ma powodu do narzekania.























Super Beaty namówiły również kilku wydawców, by rozpieścili moli książkowych zgromadzonych w Sopocie. Każdy z uczestników otrzymał powitalny zestaw. Można było również zdobyć świetne lektury w organizowanych na spotkaniu losowaniach a także konkursach. A książki te to same smakowitości. Dzięki Wam sponsorzy!
Patronat nad wydarzeniem objął Literacki Sopot, dzięki któremu podniebienia moli książkowych mogły się cieszyć słodkimi babeczkami. Każdy z uczestników otrzymał również stosowną przypinkę.


A moje książkowe zdobycze przedstawiają się następująco:
Od sponsorów i autora Mirosława Tomaszewskiego...


Z wymiany...


Kiedy ja to przeczytam? ... może do przyszłego "A może nad morze? Z książką" się uda. Liczę, że spotkanie za rok też się odbędzie i dane mi będzie w nim uczestniczyć.

Wielkie brawa dla Organizatorek. Dzięki za sympatyczne chwile.

14 komentarzy:

  1. Również poczułam się mile rozpieszczona przez sponsorów... Choć największa w tym zasługa obu Beat, organizatorkom należą się największe brawa. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale super spotkanie :) Zazdroszczę, mam wrażenie, że wszystkie takie wydarzenia są z dala od Krakowa! :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi się zawsze wydawało, że właśnie w Krakowie sporo takich spotkań się odbywa

      Usuń
  3. Widzę, że często jesteś uczestniczką takich spotkań:) Super sprawa i naprawdę, szczerze zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przesadzajmy. Zaledwie dwa razy ... co prawda w październiku ma być trzecie ... :D

      Usuń
  4. A ja akurat byłam wtedy w Sopocie i nie miałam pojęcia, że takie spotkanie się odbywało! Szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego warto śledzić blogi obu Beat :)

      Usuń
  5. Świetna inicjatywa, mam nadzieję, że organizatorki ruszą z nią w Polskę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi, z wiadomych przyczyn, sopocka lokalizacja bardzo odpowiada :)

      Usuń
    2. Sopocka niech zostanie, jak najbardziej :)

      Usuń
  6. Miałam jechać i w sumie nie pojechałam i teraz żałuję. Za rok mam nadzieję się wybiorę!

    OdpowiedzUsuń
  7. Byłam w zeszłym roku, byłam w tym roku i będę (mam nadzieję) za rok, Takie spotkania są bardzo potrzebne, tylko nie wiem jak te dwie bidulki to zorganizowały, bo pewnie miały z tym niemały rozgardiasz. W przyszłym roku postaram się im jakoś pomóc, żeby było jeszcze lepiej :) Chociaż nie wiem, czy można lepiej :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie. Jeśli masz ochotę wyrazić swą opinię, zapraszam serdecznie. Wszelkie uwagi będą mile widziane, jednakże zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy obraźliwych i zawierających wulgaryzmy. I jeszcze jedno. Proszę, nie spamuj.