czwartek, 29 sierpnia 2013

Śnieżka musi umrzeć - Nele Neuhaus

Autor: Nele Neuhaus
Tytuł: Śnieżka musi umrzeć
Tytuł oryginalny: Schneewittchen muss sterben
Tłumaczenie: Anna Urban, Miłosz Urban
Wydawnictwo: Media Rodzina
Ilość stron: 520
Ocena: 8/10







Jest 2008 rok. Na nieczynnym lotnisku bazy wojskowej, podczas prac rozbiórkowych, w podziemnym zbiorniku na paliwo zostaje odnaleziony ludzki szkielet. Wstępne oględziny wskazują, że należy on do kobiety. Nie wiadomo jednak kiedy i w jakich okolicznościach poniosła śmierć. Śledztwo w tej sprawie zostaje powierzone nadkomisarzowi Oliverowi von Bodenstein oraz komisarz Pii Kirchhoff.

W tym samym czasie Tobias Sartorius, po odsiedzeniu dziesięcioletniego wyroku, opuszcza mury więzienia. W 1997 roku, będąc zaledwie dwudziestolatkiem, dopuścił się brutalnego morderstwa na dwóch nastolatkach, Laurze i Stefani. Na wolności czeka na niego przyjaciółka z dziecięcych lat, którą Tobias zawsze traktował jak powiernika i młodszą siostrę. Dawniej Natalie a obecnie Nadja, znana i kochana przez widownię gwiazda filmowa, jako jedyna spośród przyjaciół nie odwróciła się od niego i trwała wiernie przez te wszystkie lata. Proponuje mu zamieszkanie u siebie, we Frankfurcie, i rozpoczęcie życia na nowo. Tobias chce jednak wrócić do rodzinnej wioski i stawić czoła bolesnej przeszłości.

Mężczyzna wraca do Altenhain. Tam spotyka się ostracyzmem ze strony lokalnej społeczności. Mieszkańcy Altenhain są jego powrotem wstrząśnięci i oburzeni. Dla nich to przejaw bezczelności i arogancji. W rodzinnym domu czeka go również zderzenie ze smutną rzeczywistością. Okazuje się, że po dziesięciu latach spędzonych w więzieniu jego dom nie jest już tym samym co dawniej miejscem a jego rodzina uległa całkowitemu rozpadowi. Rodzice w tajemnicy przed nim rozwiedli się kilka lat wcześniej. Majątek Sartoriusów został zaś przejęty przez lokalnego przedsiębiorcę. W domu czeka na Tobiasa złamany przez życie ojciec. Los rodziców mordercy nigdy nie jest przecież łatwy.

Tobiasa boli to, co stało się z jego rodziną i rodzinnym majątkiem. Chce zacząć życie na nowo i odzyskać dla ojca wszystko, co ten przez niego i zbrodnię jakiej dopuścił się wiele lat wcześniej stracił. Tobias został skazany, odsiedział cały wyrok. Ma prawo dalej żyć. W mężczyźnie ciągle też tlą się te same wątpliwości. Proces przeciw niemu był poszlakowy. Nigdy nie znaleziono ciała żadnej z nastolatek. A on niczego z nocy, kiedy miał obie dziewczyny pozbawić życia, nie pamięta.

Mieszkańcy Altenhain są przeciwko niemu. Chcą się go za wszelką cenę pozbyć z wioski. Jedynie zbuntowana siedemnastolatka Amelie czuje do niego sympatię. Chce koniecznie poznać całą historię sprzed lat. Zaczyna układać puzzle zagadki i okazuje się, że zgrabnie ułożony obraz zbrodni sprzed lat ma wady i luki.

Wkrótce dochodzi do kolejnego przestępstwa. Z kładki dla pieszych koło dworca kolejowego zostaje zepchnięta kobieta. Również tą sprawą zajmuje się policyjny duet - Bodenstein i Kirchhoff. Okazuje się, że kobietą, która cudem uniknęła śmierci jest Rita Sartorius – matka Tobiasa.

Wszystkie drogi prowadzą do małego i spokojnego Altenhain oraz Tobiasa Sartoriusa. Dociekliwa komisarz Pia Kirchhoff zaczyna interesować się sprawą morderstwa nastolatek sprzed lat i zauważać coraz więcej luk w śledztwie. Okazuje się, że w sielskiej wiosce nic nie jest takie, jakie by się wydawało na pierwszy rzut oka. Każdy na swoje tajemnice i schowane w szafie trupy dawnych przewinień.

Kiedy w niewyjaśnionych okolicznościach znika Amelie, wracają wszystkie demony przeszłości. Co stało się z dziewczyną? Czy Tobias skrzywdził kolejną nastolatkę? Czy policji uda się odnaleźć Amelie nim dojdzie do kolejnego nieszczęścia? Co odkryje przedzierając się przez gąszcz tajemnic i zmowę milczenia? Poznajcie sami prawdziwe oblicze Altenhain.

„Śnieżka musi umrzeć” Nele Neuhaus to kryminał przez duże „K”. Powieść o parze policjantów - nadkomisarzu Oliverze von Bodenstein i komisarz Pii Kirchhoff – i rozwiązywanych przez nich zagadkach jest dopracowana w każdym, najdrobniejszym szczególe. Nele Neuhaus skonstruowała fabułę w taki sposób, by odkrywając powoli wszystkie tajemnice, zręcznie zwodzić czytelnika i nie pozwolić odkryć mu prawdy przed zakończeniem opowieści. Czytelnik przedziera się przez kolejne warstwy zagadki, by na końcu jeszcze szerzej otworzyć oczy ze zdumienia. Wisienka na torcie czyli wskazanie rozwiązania zagadki i wyjaśnienie wszystkich tajemnic należy bowiem wyłącznie do autorki. Czytelnik niczego nie może być pewny aż do samego końca.

Nele Neuhaus hipnotyzuje i porywa czytelnika. Lecz nie tylko zagadki i odkrywanie tajemnic są tym, co przyciąga do powieści. Autorce udało się stworzyć również realistycznych i ciekawych bohaterów, których obdarzyła własnym życiem osobistym, codziennymi radościami i troskami. Zdają się być oni prawdziwymi ludźmi z krwi i kości, których lubimy i im dopingujemy bądź wręcz nienawidzimy i pałamy do ich odrazą. A i tu autorka zręcznie wyprowadza czytelnika na manowce. Czasem bowiem pozory mylą.

Powieść Nele Neuhaus wciąga całkowicie. Zupełnie nie czuje się jak znacznych rozmiarów jest to książka. Nie sposób się od niej nawet na chwilę oderwać. Napięcie, zwroty akcji, zamęt i coraz więcej tajemnic sprawiają, że jest to kryminał niemal doskonały. Niemal … bo przecież nic doskonałe nie jest. Polecam.

20 komentarzy:

  1. Słyszałam o tej książce i muszę przyznać, że mam na nią wielką ochotę. Powieść zapowiada się naprawdę ciekawie, a że szukam teraz dobrego kryminału, to na pewno sięgnę po nią w najbliższym czasie.

    Jeśli można: czy mogłabyś mnie wesprzeć w konkursie organizowanym przez Fabrykę Słów? Wystarczy w komentarzu do posta konkursowego napisać odpowiedni tytuł książki. Mam nadzieję, że zajrzysz do mnie i pomożesz mi :) Będę bardzo wdzięczna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest ciekawa i wciągająca :) Polecam raz jeszcze.
      Pewnie, że mogę wesprzeć :)

      Usuń
  2. Gdzieś tytuł już obił mi się o uszy, przypomniałaś mi o książce, rozglądnę się za nią bo brzmi interesująco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zdecydowanie. Jest bardzo interesująca i wciągająca :)

      Usuń
  3. Poluję na tą książkę już od dawna :) uwielbiam skandynawskie kryminały
    http://qltura.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam właśnie ochotę na jakiś dobry kryminał, a skoro ten jest tak dobry, że należy go pisać przez duże K, muszę go przeczytać :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz jeszcze polecam. Czytanie tej książki, to dobrze i ciekawie spędzony czas. Polecam

      Usuń
  5. Kryminałów nigdy dość, więc na pewno rozejrzę się za tym tytułem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie musi być doskonały, ważne, że jest prawie doskonały. Zachęcająca recenzja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. :) Dla mnie to jeden z najlepszych kryminałów jakie w tym roku udało mi się przeczytać:)

      Usuń
  7. Kryminał przez duże K powiadasz? :D Kurczę, muszę w końcu zacząć czytać te wszystkie kryminały...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Watro. To przecież świetna rozrywka a i czasem wyzwanie dla naszej przenikliwości i dociekliwości :)

      Usuń
  8. Mam sentyment do wszystkich tytułów z "...musi umrzeć" w tle :)
    Muszę kiedyś pani Neuhaus spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta "Śnieżka..." atakuje mnie wszędzie, gdzie tylko wejdę. W sklepach, na blogach. To chyba znak, że muszę ją przeczytać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię kryminały, temu na pewno nie odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie. Jeśli masz ochotę wyrazić swą opinię, zapraszam serdecznie. Wszelkie uwagi będą mile widziane, jednakże zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy obraźliwych i zawierających wulgaryzmy. I jeszcze jedno. Proszę, nie spamuj.