Tytuł: Prawdziwe morderstwa
Tytuł oryginalny: Real Murders
Tłumaczenie: Martyna Plisenko
Wydawnictwo: Replika
Ilość stron: 284
Ocena: 7/10
W Lawrenceton życie toczy się bardzo leniwie. W małym miasteczku wszyscy się znają. Nie ma wielkich sekretów, tajemnic. Ludzie są wobec siebie życzliwi i przyjacielscy. Można na siebie liczyć. Oczywiście są niewielkie animozje, lecz są one niczym wobec wielkomiejskich waśni, przestępczości i kompletnego braku zaufania. Co robić w takim miejscu jak Lawrenceton? Jak zapełnić codzienność i nie popaść w monotonię i bezkres nudy?
Aurora Teagarden. Z takim imieniem i nazwiskiem powinna być znaną aktorką, piosenkarką, dziennikarką ... ba nawet pogodynką. Tymczasem Aurora to dobiegająca trzydziestki miejscowa bibliotekarka, kobieta niczym szczególnym nie wyróżniająca się, ukrywająca nawet ładną twarz za okularami w dość grubej oprawie. Nie jest małomiasteczkową pięknością, gwiazdą, łamaczką męskich serc. Spokojna i nie wchodząca nikomu w drogę marzy o wspaniałym mężczyźnie, który podbije jej serce. Tymczasem ... Tymczasem jakoś trzeba wypełnić czas, który pozostaje po spełnieniu zawodowych obowiązków, zarówno bibliotekarki, jak i dozorczyni nieruchomości, którymi zajmuje się jej matka, szanowana i poważana w Lawrenceton Aida Teagarden - miejscowa królowa pośrednictwa w obrocie nieruchomościami.
