Piękne i jak zwykle za krótkie okazały się moje wakacje, a właściwie zagraniczna, wyjazdowa ich część, gdyż urlop mam jeszcze do niedzieli. W tym roku wraz z mężem i synkiem wyjechaliśmy do Czarnogóry. Pojechaliśmy autem i muszę pochwalić mojego synka, gdyż niespełna dwulatek dał radę bez większego marudzenia spędzić po 12 godzin w samochodzie przez dwa dni podróży w każdą stronę. Przydały się ulubione zabawki i tablet napakowany po brzegi bajkami. Ponad 1000 km każdego dnia, po drodze polskie drogi (ufff), słowackie, węgierskie i chorwackie autostrady a także drogi wolniejsze w Chorwacji, Bośni i Hercegowinie oraz Czarnogórze i dojechaliśmy, szczęśliwie, do Herceg Novi. 10 pełnych dni plażowania, chilloutu i odrobiny zwiedzania. Piękna pogoda opuściła nas tylko na krótką chwilę. Jedna burza i krótki, acz obfity, deszcz. Było pięknie, popatrzcie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 16 czerwca 2014
wtorek, 10 czerwca 2014
Czarnogórskie lektury
Pogoda piękna. Upał niesamowity. Nie tylko jednak się wylegujemy na plaży... Oto nasze wakacyjne lektury :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)