Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo bukowy Las. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo bukowy Las. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 czerwca 2014

Księga Legend. Ever After High - Shannon Hale

Autor: Shannon Hale
Tytuł: Ever After High. Księga Legend
Tytuł oryginalny: Ever After High. The Storybook of the Legends
Tłumaczenie: Ewa Pater
Wydawnictwo: Bukowy Las
Ilość stron: 320
Ocena: 7/10







Ostatnio rzadko sięgam po książki dla dzieci i młodzieży, które skierowane są przede wszystkim do żeńskiej strony tych czytelników. Mam synka, wybieram zatem lektury dziecięce przede wszystkim skierowane do męskiej grupy czytelników bądź te neutralne, które powinny trafić i spodobać się dzieciom obojga płci. Kiedy zatem została mi zaproponowana rola ambasadorki nowej na naszym rynku książki „Ever After High. Księga Legend” przez chwilę zastanawiałam się nad tym czy się zgodzić. Podjęłam wyzwanie i tak oto trafiła do mnie ta powieść. Przyznaję, ociągałam się z jej lekturą. Kiedy jednak w końcu zaczęłam ją czytać, nie wypuściłam jej z rąk dopóki nie dobrnęłam do końca.

środa, 14 maja 2014

Machiavelli dla mam - Suzanne Evans

Autor: Suzanne Evans
Tytuł: Machiavelli dla mam
Tytuł oryginalny: Machiavelli For Moms
Wydawnictwo: Bukowy Las
Ilość stron: 216
Ocena: 7/10








Powiedzmy sobie szczerze, nie jest łatwo wychować małego człowieka na człowieka porządnego, który zna panujące stosunki społeczne, szanuje innych ludzi i ogólnie rzecz ujmując obchodzi go to, czy swoim działaniem bądź zaniechaniem nie robi nikomu krzywdy. Może zanadto wybiegam w przyszłość, może nie powinnam od małego dziecka wymagać tego o czym napisałam zdanie wcześniej, ale czy aby na pewno? Wiadomo, należy dzieciom dać trochę swobody, pozwolić im na szczyptę szaleństwa, wyzwolić w małym chłopcu bądź małej dziewczynce małego broja, tudzież małe diablę. Niemniej moim zdaniem od najwcześniejszych lat życia młodego człowieka należy wyznaczać nieprzekraczalne granice, ustalać zasady i konsekwentnie się ich trzymać. Czy to brzmi rozsądnie? Czy może jestem zbyt surowa?