Tytuł: Wyjątkowy depozyt
Tytuł oryginalny: What came first
Tłumaczenie: Małgorzata Hesko-Kołodzińska
Wydawnictwo: Media Rodzina
Ilość stron: 384
Ocena: 7/10
Laura to czterdziestodwuletnia prawniczka. W przeciwieństwie do kolegów po fachu jej życie zawodowe nie zabiera większości jej cennego czasu. Laura jest bowiem przede wszystkim matką swego synka Iana. To jemu poświęca każdą wolną chwilę. Całe jej życie skupia się na dziecku. Jest gotowa poświęcić wszystko, by zaspokoić każdą jego potrzebę. Obecnie są na etapie hodowli kur. Mają nauczyć Iana odpowiedzialności i dawać chwile relaksu. Tyle teoria. W praktyce to brudzące trawnik, bezmyślne stworzenia. Ian je jednak lubi więc ... Dla niego wszystko. Laura jest rozwódką. Ian to jednak nie syn jej byłego męża. Ojcem Iana został tajemniczy Dawca 613. Osiem lat temu kupiła 3 próbówki z jego spermą. Szczęśliwie udało jej się zajść w ciążę za pierwszym razem. Lekkomyślnie postanowiła pozbyć się niepotrzebnej jej wówczas reszty. Na nieszczęście po ośmiu latach jej syn zapragnął, jak niczego na świecie, rodzeństwa. Laura zrobi zatem wszystko, by spełnić marzenie synka. Musi odnaleźć Dawcę 613 i zdobyć ... wyjątkowy depozyt.
Wendy to niepracująca matka pięcioletnich bliźniąt. Aktualnie jej małżeństwo przeżywa poważny kryzys i niemal chyli się ku upadkowi. Darren, jej mąż, jest całkowicie wycofany i nieobecny. Najważniejszy w jego życiu zdaje się być komputer i wirtualne życie w Simsach. W dodatku macierzyństwo Wendy przypomina rollercoaster, gdzie każdy dzień zależy od dobrego bądź złego nastroju jej dzieci - Sydney i Harrisonem. To istne diabły wcielone. Po kim to mają? Ona przecież, jak twierdzi jej matka, była takim grzecznym dzieckiem. Po Darrenie? One przecież nie są jego biologicznymi dziećmi. Po wielu nieudanych próbach i licznych badaniach Wandy i Darren postanowili bowiem skorzystać ze spermy anonimowego dawcy. Może trzeba zatem sprawdzić jaki jest Dawca 613?
